Apulia zaskakuje. W najróżniejszych kategoriach zaskoczeń i w różnej skali zaskakiwania. Pomijam niespodzianki towarzyskie
i pandemiczne (patrz https://mojepoznawanieswiata.blogspot.com/2021/08/obrazki-z-rawenny.htm), a mam tu na myśli ciekawostki kulturowe, obyczajowe i
historyczne.
Jadąc
do Apulii wiedziałam, że zobaczę rzeczy bardzo piękne i interesujące, ale że będzie to coś tak niezwykłego,
jak zamek Castel del Monte, tego nie mogłam przewidzieć. Tym bardziej, że nie
było go w programie.
![]() |
Zwiedzanie Castel del
Monte na własną rękę było spontanicznym pomysłem wynikającym z potrzeby
obcowania z czymś niezwykłym. A że zamek jest usytułowany blisko Andrii,
miejsca naszego pobytu, i że jest na liście UNESCO, to po prostu nie mogłam go
nie zobaczyć!
![]() |
Castel del Monte stoi na niewysokim wzgórzu (540 m n.p.m.), na całkiem płaskim terenie i widać go z wielu kilometrów. Już wtedy robi duże wrażenie. Jasna bryła wyłaniająca się zza zakrętów drogi na tle błękitnego nieba. Błyszczy w słońcu i przyciąga wzrok jakąś magiczną poświatą. A może mi się tak zdawało? To pewnie tylko apulijskie, przesycone gorącem powietrze.
Twórcą tej niezwykłej pod każdym względem budowli był żyjący w XIII wieku Fryderyk II Hohenstauf, król Sycylii, Niemiec i Jerozolimy i przede wszystkim cesarz Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Postać niezwykła, nietuzinkowa i bardzo kontrowersyjna. Jadąc do Apulii nie miałam pojęcia, że "spotkam" tak niesamowitego człowieka. "Duch" cesarza Fryderyka II towarzyszył nam przez prawie całą italską drogę, bowiem jego życie odcisnęło silne piętno na historii tego regionu. Szczególnie w Apulii zostawił po sobie wiele zabytków, w tym tajemniczy Castel del Monte.
![]() |
Fryderyk II Hohenstauf brał osobisty udział w projektowaniu "korony Apulii", bo tak ze względu na kształt czasami nazywa się ten zamek. Jako erudyta i osoba otaczająca się uczonymi z różnych kręgów kulturowych stworzył budowlę wzorowaną na najsłynniejszych projektach ówczesnych czasów: kaplicy Karola Wielkiego w Akwizgranie, bazylice św. Witalisa w Rawennie i być może na muzułmańskim sanktuarium - Kopule na Skale w Jerozolimie. Budowle te, mimo oczywistych różnic, mają kształt zbliżony do ośmiokąta. Skąd pomysł na budowlę o tak dziwnej i zagadkowej konstrukcji? Jaki był cel tego przedsięwzięcia? Do dziś nie mamy pewności i to jest najciekawsze.
![]() |
Być może zamek powstał w ramach umacniania południowych Włoch. Ale czy na pewno? Od dawna snuje się rozważania na ten temat, ale większość z nich kończy się stwierdzeniem... że nic do końca nie jest wiadome. Bowiem, co to za budowla o militarnym przeznaczeniu, która nie przetrwa oblężenia? Nie ma strategicznego położenia ani nie leży na szlakach handlowych? Nie ma murów obronnych, fosy, stajni ani kuchni? Pytania można by mnożyć.
![]() |
| Budowla jest perfekcyjnie geometryczna i symetryczna.. |
Jedna z sugestii mówi, że Castel del Monte został zbudowany na potrzeby polowań i obserwacji ptaków. Zamek miał wszelkie wygody "domku myśliwskiego" i był świetnie zaprojektowany. Miał osobne trasy przemieszczanie się dla służby i mieszkańców, toalety, łazienki... Cesarz był zapalonym myśliwym i pasjonatem ornitologii, autorem bardzo poważnego i cenionego dzieła o sokolnictwie. Przeprowadzał też eksperymenty na zwierzętach, co dziś wzbudziłoby protesty obrońców zwierząt. Ale wtedy był wiek XIII i nawet ludzkie życie nie było w cenie.
![]() |
A
może było to XIII-wieczne spa? Jest to jedna z najnowszych hipotez. Wiemy, że
zamek miał kilka basenów, a Fryderyk II bardzo dbało higienę, co było czymś
wyjątkowym w jego czasach. Zamiłowanie
do czystości wyniósł z kontaktów z Arabami. A brak kuchni? Jadał skromnie, raz
dziennie, nie ucztował. Czyli spa połączone ze zdrową dietą?
![]() |
Makieta Castel del Monte prezentowana wewnątrz zamku |
Czy możliwe, aby cel budowli był tak przyziemny? Czy makieta Castel del Monte przypomina Wam domek myśliwski lub miejsce dbania o higienę? Raczej nie. Zamek zadziwia swoim kształtem i regularnością bryły. Najbardziej rzuca się w oczy jego "ósemkowość" . Można stwierdzić, że jest on oktagonalny.
Zbudowano go bowiem na planie ośmiokąta foremnego (oktagonu). Kształt ośmiokąta ma również osiem wież tego zamku. Zarówno na parterze budowli oraz na piętrze jest osiem sal,
a osiem dużych okien na obu kondygnacjach pozwala zajrzeć na dziedziniec w
kształcie... zgadniecie? Tak, ośmiokąta!
![]() |
Dziedziniec |
Ta oktagonalność nie może być przypadkiem. Ósemka to symbol nieskończoności, a dla ówczesnych bogobojnych ludzi oznaczała także połączenie między Bogiem a człowiekiem. Mała więc znaczenie symboliczne.
![]() |
Z widokiem na dziedziniec z pierwszego piętra zamku |
Oktagon to trochę koło, trochę kwadrat... Łączy symbol ziemi (kwadrat) i symbol nieba (okrąg). Cesarz był zafascynowany matematyką - może zamek był rodzajem wariacji na temat problemu kwadratury koła?
Duży
wpływ na cesarza w dziedzinie postrzegania zasad matematycznej proporcji i
geometrii miał żyjący na przełomie XII/XIII wieku matematyk Leonardo z Pizy,
zwany dziś powszechnie Fibonaccim. Znali się z cesarzem osobiście, a nawet
zmarli w tym samym, 1250 roku. To Fibonacci badał i przedstawił cesarzowi
zasady proporcji zwane złotym środkiem lub boskim podziałem. Wiele obliczeń
wskazuje na to, że w zamku zastosowano ten właśnie podział. Mało tego,
zastosowano także związany ze złotym podziałem ciąg Fibonacciego, czyli zastaw
liczb, z których począwszy od liczby trzy, każda następna jest sumą dwóch
pozostałych. Czyżby Castel del Monte był przekutym na kamień ciągiem
Fibonacciego? Zwolennicy tej teorii wyliczają: jeden zamek, dwa wejścia, trzy
portale prowadzące na dziedzinie...
Dalej oczywiście pięć, np. kominków, potem osiem, trzynaście, dwadzieścia
jeden... Każda z tych liczb ciągu znajduje swój odpowiednik w zamku. Ze
szczególnym podkreśleniem magicznej liczby osiem. Według niektórych badaczy
każdy element Castel del Monte ma jakieś ukryte znaczenie.
![]() |
Potwierdzeniem matematycznych korzeni powstania Castel del Monte może być fakt, że wszystko w zamku jest idealnie proporcjonalne i powtarzalne. Ma się wrażenie, że zamek składa się z identycznych struktur, powielających się w ósemkową "nieskończoność". A to prowadzi niektórych do... fraktali, z którymi ciąg Fibonacciego jest nierozerwalnie związany. Koncepcja "fraktalowych" źródeł powstania zamku, choć nie najbardziej fantastyczna, jest chyba jednak zbyt daleko posunięta...
![]() |
Jedna z sal na parterze zamku |
Rozumiem jednak tych, którzy szukają w Castel del Monte fraktalowych odwołań. Sama poczułam powtarzalność struktur zamku. Zwiedzając jedną z sal zaczęłam zastanawiać się, czy ja tu już nie byłam? Deja vu? Pomieszczenia są identyczne, różnią się tylko kolorem marmurowych kolumn. No, na to budowniczowie nie mieli już wielkiego wpływu.
![]() |
Sala na pierwszym piętrze |
Castel
del Monte mógłby więc być owocem wyobraźni i zainteresowań cesarza Fryderyka
II. Jego "ulubionym dzieckiem" wyrażającym matematyczną perfekcję i dodatkowo ideę tolerancji, której hołdował cesarz. Może i tak. Może
budował pomnik - symbol, ukazujący jego poglądy. Pomnik łączący
kultury, które miały wpływ na jego życie. Cesarz umiejscowił zamek w
równej odległości od centrów religijnych, takich jak katedra w Chartres,
piramida Cheopsa i Kopuła na Skale. Był
zafascynowany kulturą starożytną oraz kulturą islamu i wzorował się na orientalnych
władcach. Jeśli tak, to idea Fryderyka II łączenia kultur symboliczną budowlą
byłaby bardzo nowatorska i wykraczałaby poza jego czasy. Ale Fryderyk II na pewno
wyprzedzał swoją epokę. Niektórzy widzą w nim prekursora renesansu, a nawet
idei oświecenia.
![]() |
A może podobnie jak faraonowie w Egipcie czy władcy Majów budujący piramidy, on zbudował Castel del Monte jako pomnik swojej wielkości i czasów, w których żył? Może po prostu była to jedna z jego zachcianek? Może to tylko efekt jego próżności, aby zbudować "koronę Apulii" na wzór swojej własnej, cesarskiej?
Castel
del Monte do dziś nie zdradził swojej tajemnicy. Nadal budzi kontrowersje i
zażarte dyskusje. Do podanych wcześniej teorii przeznaczenia zamku dorzućmy
jeszcze najbardziej fantastyczne. Zgodnie z nimi Castel del Monte miał być
lądowiskiem dla UFO, obserwatorium astronomicznym, wyrzutnią rakiet lub nawet miejscem
ukrycia Świętego Graala.
Castel del Monte ciągle pobudza wyobraźnię i stanowi inspirację dla twórców filmowych
i literackich. Najbardziej znane odwołanie pojawia się w powieści i filmie „Imię Róży”, gdzie biblioteka
klasztorna jest wzorowana na Castel del Monte.
W 1996 roku Castel del Monte został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Co podkreślono w nominacji? Doskonałą harmonię kształtu i połączenie europejskich, muzułmańskich i klasycznych cech stylistycznych. Informacje o wyjątkowości tej budowli znajdziecie poniżej (wersja angielska).
Wizerunek zamku znajduje się na włoskiej monecie 1
centowej, niektórych apulijskich winach oraz...

Podsumowując mogę stwierdzić, że są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się filozofom. Ani historykom. To jedno z takich nieprzewidzianych zdarzeń, które zrobiło na mnie duże wrażenie i pobudziło wyobraźnię.
Artykuł ten dedykuję Tatianie Chmielewskiej, bez której nigdy bym do Castel del Monte nie dotarła.















