Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl puuc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl puuc. Pokaż wszystkie posty

01 maja 2021

Śladami cywilizacji Majów. Część VII. Uxmal - najpiękniej zdobione miasto Majów


Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku

Piękne, kameralne Uxmal po raz drugi. Nie ma tu sensacji archeologicznych, ale jest coś, co urzeka. Już w poprzednim artykule zachwycałam się tym miejscem, jego architekturą i atmosferą. Dziś zachwytów ciąg dalszy. Co zdecydowało, że tak wyróżniam Uxmal? Pewien nie występujący nigdzie indziej, ani w Starym, ani w Nowym Świecie styl budownictwa. Każdy słyszał o stylu romańskim, gotyckim, renesansowym, barokowym…. Ale kto z Was słyszał o stylu PUUC? A to on właśnie zrobił na mnie takie wrażenie, że uważam Uxmal za najpiękniejsze z miast dawnych Majów.

 Czy podzielicie to moje zdanie? Nie wiem. Sami oceńcie, czy styl puuc jest w waszym guście.

Nazwa stylu  pochodzi od określenia używanego w języku maja, oznaczającego wzgórza na granicy stanów Campeche i Jukatan. Dosłownie puuc to niskie góry. Nazwa więc nie określa cech tego stylu, tylko obszar na którym występował.

W Uxmal można obejrzeć kilka budowli w stylu puuc, przede wszystkim Czworokąt Mniszek (zespół budowli przypominających klasztor), Pałac Gubernatora oraz Dom Żółwia.

Czworokąt Mniszek to wielki dziedziniec w formie trapezu.

Otaczają go cztery budowle, każda o niepowtarzalnych zdobieniach.

Klasyczna symetria w morzu dżungli.

 

     Dom Żółwi (Casa de las Tortugas). 
  Gdyby nie żółwie, można by pomyśleć, że to grecka świątynia Ateny
      i doszukiwać się na fryzie płaskorzeźb poświęconych walce tej bogini 

Pałac Gubernatora - Uxmal w Meksyku

Pałac Gubernatora - ma w sobie coś z sumeryjskich zikkuratów, ale też piękny fryz rodem z antyku.

  

 Co wyróżnia styl puuc?

Otóż budowle pokrywano misternymi zdobieniami i dekoracjami z cyklicznie powtarzającymi się motywami. Do czego można go porównać, aby mieć jakiś punkt odniesienia? Najbliżej mu chyba do architektury antycznych Greków i Rzymian.

Ale czasami bogate dekoracje budowli przypominają mi bizantyjskie mozaiki lub islamskie arabeski…

Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku

Ten łuk majański coś mi przypomina. Może grecki skarbiec Atreusza?


Pałac Gubernatora - Uxmal w Meksyku

                                    Widzicie zdobienia podobne do greckich meandrów?

Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku

Bogactwo dekoracji - fragment Czworokąta Mniszek.

Estetycznie zawsze blisko było mi do mieszania stylów, eklektyzmu jako kreowania nowej wartości, więc może dlatego Uxmal tak mi się podoba? Typowo majańskie postacie, zwierzęta i bogowie połączeni w oryginalną całość ze znanymi mi z innych rejonów świata motywami. Może dlatego poczułam się tu swojsko, takie trochę historyczno-podróżnicze deja vu.

                    

                    Bogactwo detali i wyobraźnia artystów sprzed tysiąca lat może zachwycać.

      Często pojawiającymi się motywami są postacie ludzkie, węże oraz inne

          elementy dekoracji, w tym piękne kamienne, geometryczne mozaiki. 


Niekwestionowanym bohaterem  
zdobień w stylu puuc jest pewien majański bóg o imieniu Chaac, patron deszczu i pan burzy. Patrząc poniżej możemy go zobaczyć w pełnej krasie. 

 Miał okazały nos, za pomocą którego, jako bóg deszczu, wypluwał wodę na ziemię. W sztuce ukazywany był jako starzec, któremu z oczu spływały łzy, kolejny symbol deszczu. Narzędzie, które dzierżył (rodzaj topora czy siekiery) symbolizowało jego władzę nad piorunami. Upiększany był w różnego rodzaju biżuterię,  bogato zdobiony i malowany w intensywne kolory.

Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku

Jedna z budowli Czworokąta Mniszek z widocznym wizerunkiem boga Chaac.

Na budowlach w Uxmal czasami widzimy wyrzeźbioną całą postać boga lub tylko jego twarz. W Uxmal są setki masek twarzy Chaaca, przedstawionych bardzo schematycznie, ale ze zdecydowanie wyróżniającym się nosem. W końcu to ta część jego ciała dawała życiodajną wodę.

Maski boga przedstawiały go dwojako – z nosem podniesionym do góry, co było symbolem błagania o deszcz, oraz z nosem opuszczonym na znak podziękowania. W zdecydowanie większości masek Majowie przedstawiali Chaac w geście podziękowania, co nie ma nic wspólnego z naszym przysłowiowym nosem spuszczonym na kwintę.

Najwidoczniej Chaac nie był złośliwym bogiem i nie skąpił mieszkańcom deszczu skoro przetrwali tak długo i rozwinęli wspaniałą kulturę.

Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku
Nosy Chaaca w dół -  gest podziękowania. 
Podobizny boga Chaaca z charakterystycznym długim nosem 
zdobią wszystkie cztery świątynie Domu Mniszek.

Pałac Gubernatora - Uxmal w Meksyku

Na ilustracjach powyżej czubek nosa Chaaca opuszczony w dół mówi nam 

"Dziękujemy Ci za życiodajny deszcz".

Wizerunek Chaaca jest w Uxmal wszechobecny. Nic dziwnego, gdyż mieszkańcy stale borykali się z problemem braku wody. Chaac był bóstwem, do którego zapewne często się modlili. Ich modlitwy o deszcze mogły przypominać te egipskie, błagające o życiodajne wylewy Nilu. Bez wody nie ma życia. 

Dlaczego więc piękne, w okresie największej świetności może nawet 25 tysięczne Uxmal powstało na terenie zupełnie do tego nieprzystosowanym?  Nie przepływa tu żadna rzeka, ani nie ma też tak często występujących na Jukatanie cenot, czyli podziemnych jaskiń wypełnionych wodą. Brak jakichkolwiek naturalnych zbiorników wodnych.

Jak sobie więc radzili mieszkając na tym terenie przez około 400 lat? Wiemy, że tworzyli sztuczne zbiorniki i zbierali w nie wodę deszczową. Tereny te są tak żyzne, że gdy Chaac był łaskawy i opady były wystarczająco obfite, nikomu  nie groził głód.  Dlatego bóg deszczu Chaac był tak ważny. Bez jego deszczodajnego działania mieszkańcy Uxmal nie mogliby przeżyć.

 Aby zjednać przychylność bóstwa, trzeba o niego dbać. Pomijam modły, reliefy i ofiary. Pamiętacie obły kształt Piramidy Wróżbity? Podobno jest taki dlatego, by Chaac gnany przez boga wiatru nie kaleczył się na ostrych krawędziach ścian.


 Królowa Elżbieta II w czasie wizyty w Uxmal w 1975 roku.


Z Chaacą i jego niesłabnącą mocą sprawczą związana jest interesująca, już współczesna historia, która wydarzyła się w 1975 roku. Otóż królowa Elżbieta II  w czasie jednej z licznych monarszych podróży odwiedziła Uxmal. Postanowiono uświetnić tę wizytę, organizując po raz pierwszy w tym miejscu specjalną inscenizację, wieczorny spektakl z cyklu światło i dźwięk.

Wykorzystano w niej także odtwarzaną z głośników modlitwę do boga Chaac. W trakcie pokazu spadł nagle ulewny deszcz. Przypadek? Może, ale wizyta królowej miała miejsce w samym środku pory suchej, gdy deszcz nie pada. Moc Chaaca!

Jeśli chcecie wczuć się w atmosferę tego pokazu i posłuchać modłów do Chaaca, proszę bardzo!

 Żegnamy Uxmal. 

Czworokąt Mniszek-Uxmal w Meksyku
Na tle północnej części Czworokąta Mniszek

Ciche, przytulne, przyjazne zwiedzającym. Nie ma tu rzesz turystów, nie ma tłoku, a jest komfort zwiedzania i obcowania z kunsztem majańskich artystów. Czułam się tu znakomicie. Idealne warunki do zwiedzania i możliwość obcowania z ciekawą architekturą, wszystko to powoduje, że dla mnie Uxmal bardziej niż Chichen Itza zasługuje na tytuł jednego z siedmiu cudów współczesnego świata. O tym najbardziej dziś komercyjnym mieście Majów będzie następny odcinek mojego meksykańskiego tasiemca.

Na koniec kilka zdjęć, bez których nie mogę zakończyć pisać o Uxmal.


Uxmal - panorama.


Wielka Piramida. Wejście na nią sprawiało nam trochę kłopotów,
 natomiast zejście wymagało już zdolności ekwilibrystycznych.
To najbardziej stroma piramida, na jaką się wspinaliśmy. 

Zasłużony gest zwycięstwa po zdobyciu Wielkiej Piramidy.


Uxmal jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako szczytowe osiągnięcie późnej sztuki i architektury Majów. Dla nas było miejscem wspaniałej zabawy, dobrego samopoczucia i beztroski, co mam nadzieję, pokazują zdjęcia poniżej.