Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rawenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rawenna. Pokaż wszystkie posty

06 sierpnia 2021

Obrazki z Rawenny


 
Rawenna

Obrazek  pierwszy - dlaczego Rawenna?

W Rawennie nawet koty są mozaikowe. Kot jest współczesny, z pracowni mozaik w Rawennie.

Rawenna to królestwo mozaik, przepyszne dekoracje, złocenia… Bizantyjski splendor w najlepszym wydaniu. Najsłynniejsze budowle Rawenny na zewnątrz są proste i surowe, ale po wejściu do środka mamy do czynienia z efektem WOW. Przynajmniej, ja mam. Do tego perfekcja wykonania dekoracji rękoma mistrzów sprzed około półtora tysiąca lat. Robi wrażenie?

Rawenna

Wnętrze Bazyliki San Vitale.

Historia Rawenny jest bardzo bogata i znana każdemu historykowi, ale nie będziemy tu jej dokładnie omawiać. Wspomnę tylko, że w IV i V wieku była to siedziba ostatnich zachodniorzymskich cesarzy,  potem stolica państwa "barbarzyńskiego" wodza Odoakra, a po zdobyciu miasta przez ostrogockiego króla Teodoryka stała się głównym ośrodkiem jego potężnego państwa. Po tych burzliwych czasach zostało w Rawennie kilka wybitnych zabytków, m.in. mauzoleum Galli Placydii oraz mauzoleum wspomnianego Teodoryka. 

Okres największego rozkwitu Rawenny przypada na VI wiek, kiedy została zdobyta przez Bizantyjczyków z polecenia cesarza Justyniana Wielkiego. Stała się wtedy stolicą bizantyjskiej prowincji w Italii tzw. Egzarchatu Rawenny. Tak było przez 200 lat.

Rawenna

Bazylika San Vitale - po lewej stronie widoczny orszak cesarzowej Teodory.

Podsumowując: wieki IV, V i VI to czasy świetności Rawenny, które  nigdy wcześniej i nigdy później się nie powtórzyły. Efektem tego rozkwitu jest między innymi osiem budowli określonych  jako wybitne zabytki wczesnego chrześcijaństwa i mozaikarstwa. Zostały one wpisane w 1996 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Osiem to sporo na tak nieduże miasto (dziś około 150 tysięcy mieszkańców), ale istotniejsze jest  historyczne znaczenie  Rawenny, szczególnie w czasach upadku cesarstwa zachodnio-rzymskiego i powstania Bizancjum. 

W tym poście wspomnę tylko o trzech wspaniałych raweńskich budowlach. Będą to te, które oglądałam na własne oczy i to dwukrotnie, czyli Mauzoleum Galli Placydii, Bazylika San Vitale i Bazylika Sant' Apollinare Nuovo. 


 Obrazek  drugi - Rawenna pandemiczna

Byłam w Ravennie dwa razy, w 2016 r. i w 2021 r.

Pierwszy wyjazd był kameralny, w wąskim czteroosobowym gronie przyjaciół. Wracaliśmy do Polski po zwiedzaniu cudnej Kampanii. Niewiele trzeba było zboczyć z trasy, aby zobaczyć Rawennę i kolejne zabytki z listy UNESCO. Więc dlaczego by nie?

Rawenna niepandemiczna. A.D.2016 ( czyżbym wskazywała drogę za pomocą butelki?!).


Rawenna niepandemiczna.

Trzej muszkieterowie z Rawenny ( podobny klimaty ma zdjęcie z Meridy, zamieszczone tutaj https://mojepoznawanieswiata.blogspot.com/2021/06/merida-czyli-dlaczego-uwielbiam-film.html ).

Drugi wyjazd, pięć lat później, był w dużo większej, zorganizowanej grupie. Dostarczył mi mnóstwo najróżniejszych wrażeń, a piękno tego, co widziałam zrekompensowało w pełni trudy podróży.

Pomysłodawcą wyjazdu była Tatiana Chmielewska, właścicielka tomaszowskiego biura podróży. To ona postanowiła grupie śmiałków pokazać piękno Mezzogiorno, czyli obszaru na południu Półwyspu Apenińskiego obejmującego m.in. Basilicatę,  Apulię i Sycylię. Naszym punktem docelowym była bardzo interesująca, choć przez Polaków jeszcze nie do końca odkryta, Apulia. Droga do "obcasa włoskiego kozaczka" daleka, a gdzieś zatrzymać się trzeba. Rawenna jest doskonałą lokalizacją na przeżycie interesujących pierwszych wrażeń. 

Każdy z tych dwóch moich pobytów w Rawennie był wyjątkowy i niepowtarzalny. Inni ludzie, inny rodzaj podróżowania i relacji międzyludzkich, inna trasa i potrzeby … A czy Rawenna taka sama? I tak, i nie.

Tak samo piękne zabytki, cudne mozaiki,”oczycieszące” kolory i złocenia. Przepych przyciągający wzrok….

San Vitale -wnętrze.

Różnica jedna, ale jakby naznaczająca wszystko wokół. W 2016 nikt nie myślał o maseczkach czy dystansie w czasie zwiedzania. W 2021 roku podróżowaliśmy w czasie obostrzeń pandemicznych. Owszem, jechaliśmy tylko przez tzw. „białe strefy" we Włoszech, ale pandemia odciskała na nas swoje piętno cały czas i nie dawała o sobie zapomnieć. W Rawennie odczułam to najmocniej. Być może dlatego, ze północ Włoch bardzo silnie przeżyła kolejne fale pandemii i trauma z tym związana zmuszała ich do ostrożności. 

Osoby nadzorujące zwiedzanie w Rawennie jakby nie wiedziały, co zrobić z tak dużą grupą, jak nasza. Dzwoniono, deliberowano, w końcu wpuszczano nas od razu lub dzielono na kilka grup. Czułam ich ciągłą obawę i niepewność. W południowych Włoszech było już znacznie liberalniej i nie czuć było, że mamy do czynienia ze zwiedzaniem "w czasach zarazy". Owszem "Signora, mascherina" słyszałam w każdym miejscu, do którego zapomniałam wziąć maseczki (np. toaleta na stacji benzynowej), ale robiono to uprzejmie, jakby zwracając mi uwagę, że porządek i bezpieczeństwo, także moje, jest ważne. 

Nie myślcie jednak, że pandemia zniechęciła mnie do zwiedzania. Nic z tych rzeczy. Mimo wszystko...


Obrazek trzeci - mauzoleum niesamowitej kobiety. Oto Galla Placydia.



Galla Placydia była córką Teodozjusza Wielkiego, cesarza rzymskiego z IV wieku. Była także siostrą cesarza, albo nawet dwóch, żoną cesarza i także matką cesarza rzymskiego. (podać Wam wszystkie imiona? Żartowałam.). Sama w swoim wyjątkowo burzliwym życiu została królowa Wizygotów i cesarzową rzymską. Jej życiorys mógłby być kanwą serialu przygodowego z wątkiem romansowym w tle. Pewnie wzbudziłby niechęć feministek, bo czasy dla kobiet były trudne. Galia Placydia była traktowana jak karta przetargowa w rękach braci, a jej wolność warta była kilka ton zboża, które Wizygoci uzyskali pozwalając jej wrócić do Rawenny.  

Ulica Galli Placydii w Rawennie.

Zmarła w Rzymie w 450 r. i tam też została pochowana. W Rawennie wzniesiono dla niej mauzoleum,  ale nigdy nie stało się ono miejscem jej pochówku. Jest ono zachowane do dziś w prawie niezmienionej formie. Ceglane, proste - tak wyglądała wczesnochrześcijańska architektura na zewnątrz. No i oczywiście na dachu nieodłączna  szyszka, czyli ówczesny symbol odradzania się życia.

Zdjęcie Mauzoleum Galli Placydii zrobione w 2016 roku (niestety za każdym razem w Rawennie mam te same spodnie).

Za to wewnątrz - już wiecie: efekt WOW! Jest to zgodne z wczesnochrześcijańskim wyobrażeniem człowieka: z zewnątrz skromny, za to wewnątrz dusza wspaniała.

Do mauzoleum wchodziliśmy grupami. Przewodniczka musiała kilka razy powtarzać tekst, dla każdej grupy osobno. Pomieszczenie jest małe, ale nie w tym jego siła. Efekt  już od wejścia wywołują cudne mozaiki zachowane w idealnym stanie.

Na ścianach jest ośmiu apostołów oraz pijące wodę gołębie.

Ściany wewnętrzne i sklepienia zdobią cenne mozaiki. Przepięknie wykonane, w nadal żywych kolorach, budzą zdumienie dla kunsztu artystów z V wieku.

Tematyka mozaik jest oczywiście religijna i pełna symbolicznych odniesień.

Święty Wawrzyniec niesie krzyż i zbliża się do rozżarzonego rusztu,

na którym poniósł męczeńską śmierć.

W mauzoleum znajdują się także mozaiki zoomorficzne, roślinne i ornamentalne. Na tym fragmencie są wszystkie trzy rodzaje. Piękne, prawda? Połączenie  greckiego meandra i arabskiej arabeski.

Zdaniem ekspertów UNESCO w mauzoleum Galli Placydii są najpiękniejsze i najlepiej zachowane mozaiki w Rawennie. Nie zamierzam dyskutować z ekspertami UNESCO.

 W pobliżu Mauzoleum znajduje się lodziarnia, a w niej przysmak mający swoje korzenie na Sycylii: bułka z lodami (brioche con gelati). Podobno kiedyś było to śniadanie wieśniaków, idących w skwarze do pracy w polu. Warto spróbować.

Zdjęcie z 2016 roku.


Obrazek czwarty - Bazylika św. Witalisa  i najbardziej znane mozaiki na świecie

Bazylika św. Witalisa (San Vitale) pochodzi z VI wieku. To tutaj znajdują się słynne, znajdujące się w każdym podręczniku do historii, mozaiki przedstawiające bizantyjskiego cesarza Justyniana Wielkiego i jego żonę Teodorę (podobnie jak Bona Sforza ma ona czarny PR w historiografii).

Kościół jest nietypowy, bo wzniesiony na planie ośmioboku. To na tej budowli wzorował się Karol Wielki tworząc kaplicę w Akwizgranie i być może cesarz Fryderyk II Hohenstauf budując fascynujący Castel del Monte, o którym też kiedyś napiszę.

Rawenna pandemiczna

San Vitale zewnętrzna bryła.

Przez ponad trzydzieści lat pracy jako historyk przewertowałam wiele podręczników, i wierzcie mi, trudno znaleźć taki, w którym nie ma choć skrawka mozaiki z Bazyliki San Vitale z Rawenny. Portret cesarza Justyniana z tego miejsca to ikona stylu bizantyjskiego, a że Justynian "wielkim władcą był", jest wspominany na każdym poziomie edukacji historycznej. Jemu zawdzięczamy m.in. spisanie praw rzymskich (słynny Kodeks Justyniana) oraz budowę Haghii Sophii, jako świątyni chrześcijańskiej oczywiście. Wizerunek Justyniana z San Vitale jest ikoną ikon sztuki bizantyjskiej.


Rawenna pandemiczna
Justynian Wielki i jego świta - mozaika z San Vitale.

Kilka zdjęć z tej bazyliki i jej pięknych dekoracji zamieściłam na początku artykułu. Ich cudne kolory przyciągają wzrok.

Rawenna pandemiczna
Teodora, żona Justyniana Wielkiego, i jej orszak. Mozaika z San Vitale.

Pamiętacie ideę - piękne treści i istotne postaci w środku. Mozaiki pełne są symboliki, a w zasadzie nie ma tu nic, co by czegoś specjalnego nie znaczyło. Figury, ornamenty, przedmioty. Poniżej jeden z fragmentów tego bogactwa interpretacji.

Rawenna

Abel i Melchizedek przynoszą swoje dary

Każdy szczegół ma tu znaczenie: baranek, kielich, ręka boga.... 

I tak jest na każdym fragmencie każdej mozaiki!



          Obrazek piąty - Nowa bazylika św. Apolinarego 

            

Rawenna pandemiczna
Kościół jest ceglany i ma formę trójnawowej bazyliki (zdjęcie z 2021 r.).

Bazylika Sant' Apollinare Nuovo została wybudowana w VI wieku przez króla Ostrogotów Teodoryka jako kaplica pałacowa, przeznaczona dla arian. Ten odłam chrześcijaństwa wyznawali wtedy Ostrogoci, podobnie jak i większość barbarzyńców. W czasach Justyniana Wielkiego, po zdobyciu Rawenny przez Bizantyńczyków, kościół  został odebrany arianom, uznanych wtedy za heretyków i potępionych. Wtedy też zmieniono jego wystrój.

Rawenna pandemiczna

 Widać obie strony z mozaikami, ale po co te niebieskie krzesła?! Zdjęcie z 2016 roku.

We wnętrzu ściany boczne dekorowane są mozaikami składającymi się z trzech pasów przedstawień. W górnym ukazano sceny z Nowego Testamentu: cuda Jezusa i jego mękę. Poniżej, między oknami, widzimy apostołów i proroków. Pas dolny pierwotnie ukazywał dwa orszaki dworskie – orszak króla Teodoryka i jego żony. 

Te dwa najniższe ciągi scen zostały przerobione w VI wieku tak, że obecnie ukazują  procesje męczenników i męczennic, a nie, jak wcześniej, ariańskiego heretyka Teodoryka i jego pałac. Wizerunki heretyckiego władcy i symbole jego władzy nie mogły się przecież znajdować w prawowiernej bazylice. Prawda? 

Jednak zatrudnieni do tej przebudowy rzemieślnicy nie usunęli doszczętnie wszystkiego, zostawiając gdzieniegdzie ręce modlących się z dawnej wersji mozaiki.  Czemu ich nie usunięto? Nie wiemy, ale to o tych tych ariańskich rękach opowiada każdy przewodnik. Przewrotność historii. 

Rawenna pandemiczna

Lewa strona bazyliki - widoczne trzy pasy dekoracji.


Rawenna pandemiczna
    Rewia średniowiecznej mody po lewej stronie bazyliki. Kacper, Melchior  i Baltazar w   topowych getrach.

                  
Rawenna

Prawa strona bazyliki z przerobionym fragmentem dekoracji.


Rawenna - Bazylika Sant' Apollinare Nuovo  mojepoznawanieswiata.blogspot.com

Detal. Widzicie ręce pozostawione przez  partaczy z VI wieku?




 Obrazek szósty - boski Dante

                                W wędrówce życia, na połowie czasu,

Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,    

W głębi ciemnego znalazłem się lasu.           

Dante Alighieri „Boska komedia”          


Dante, florentczyk z urodzenia, pochowany jest w Rawennie, gdzie zmarł. Był genialnym poetą, włoskim wieszczem narodowym, który Boską komedię napisał w rodzimym języku, a nie po obowiązującej w XIV wieku łacinie. Prekursor renesansu i humanista. Polityczne zaangażowanie w walki florenckich stronnictw skończyło się dla niego wygnaniem. Dopiero później Florencja upomniała się o swojego wielkiego syna, ale zwłok poety jej nie oddano, ukrywając je wiele lat w Rawennie. Gdy papież osobiście zażądał oddania zwłok Dantego do Florencji odesłano.., pustą trumnę. Dante został w Rawennie i ma tam skromny, prosty grobowiec.

Grobowiec, a na szczypie kopuły... szyszka, symbol łask i dobrobytu, a dla

chrześcijan także  odradzającego się życia.

Rawenna 2021

Wnętrze grobowca Dantego Alighieri w Rawennie.


Nie będę Was zniechęcać do czytania mojego bloga i nie zacytuję za Dantem "Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy [tu] wchodzicie". Możecie śmiało wchodzić na mojego bloga bez obawy mąk piekielnych, no chyba, że czytanie sprawia Wam ból???


 Obrazek siódmy i ostatni. Kot z Rawenny

Obrazek siódmy jest ostatnim, bo siódemka była ważna dla wczesnochrześcijańskiej społeczności. Siódemka to cyfra magiczna, symboliczna dla różnych narodów, na różnych etapach dziejów od początku naszej cywilizacji. Szczególnie starożytni Sumerowie i Babilończycy byli bardzo zabobonni. Ważna dla nich była cyfra 7, ale także byli przekonani, że 13 jest pechowa, a czarny kot przynosi nieszczęście.

 Dla chrześcijan cyfra 7 symbolizowała cztery strony świata połączone z Trójcą Świętą. Symbol pełni i doskonałości. Ale ile kręgów kulturowych, tyle interpretacji.

Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Rawenna niepandemiczna

Kot z Rawenny nie jest czarny, ale bajecznie kolorowy i mozaikowy.

 

Spójrzcie na kota z początku artykułu i tego ze zdjęcia powyżej. Poznajecie? To chyba ten sam. Czyżby czekał na mnie przez 5 lat? Jeśli tak, to to się nazywa wierność. Jeśli nie, to jak to można nazwać?