Z serii krótki nostalgiczny wypad. Tym razem zabieram Was do Drezna, stolicy Saksonii. W tym pięknym i o tragicznej historii mieście byłam w 2016 roku (to już 5 lat?). Drezno zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Toć przecież to stolica Wettinów, dynastii, z której pochodziło dwóch polskich królów elekcyjnych: August II Mocny i August III Sas. I to właśnie Wettinom zawdzięcza Saksonia swój rozwój i bogactwo w XVIII wieku. Inwestycja w miśnieńską porcelanę okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki płynącym szeroką falą funduszom Drezno stało się „perłą baroku” i Florencją Północy.
Zabudowa Drezna -widok
obecny |
Drezno po bombardowaniu
(zdjęcie domena publiczna) |
Drezno legło w gruzach. Część miasta w ogóle przestała istnieć. W bombardowaniach zniszczone było praktycznie całe historyczne centrum miasta, poza jedną ze ścian. Znajduje się na niej historyczny “Orszak książęcy” powstały w XIX wieku z okazji 800-lecia dynastii Wettinów. Oglądają go wszystkie zwiedzające Drezno wycieczki.
"Orszak
książęcy" - fragment |
Wielka tragedia, która spotkała Drezno ma swoje odwołania kulturowe. Zniszczenie stolicy Saksonii stało się inspiracją do filmów, książek, obrazów, piosenek. Przykłady ? Proszę bardzo: polski film „ Dziś w nocy umrze miasto”; powieść „Rzeźnia numer 5”Kurta Vonneguta” czy utwór brytyjskiej grupy Pink Floyd…
Poniżej fragment tekstu „The Hero’s Return” oraz właśnie ten utwór z płyty "The final cut".
Bohaterowie tych i wielu innych
utworów zmagają się z traumą i przeżywają psychiczne tortury, których źródłem
są wydarzenia z płonącego Drezna.
Czy można podnieść się
po czymś takim? Znaleźć w sobie siły na odbudowę? Przykład Drezna pokazuje, że
można. Miasto, które było morzem gruzów, obecnie przyciąga turystów swoim
pięknem i artystyczną „duszą”. Podziwiam determinacje mieszkańców.
Spacer po Dreźnie |
Co mnie zachwyciło w Dreźnie? To, że jest mimo wszystko. To, że jest ciągle odbudowywane. To, że do odbudowy wykorzystywano wszelkie możliwe pozostałe w stertach gruzów fragmenty. To, że niektóre zniszczone budynki były przez wiele lat trwałymi ruinami na pamiątkę okropieństw wojny.
To były zachwyty
historyczne, a teraz osobiste.
Zachwyt pierwszy - „Zielone Sklepienie”, czyli wizyta w muzeum jubilerstwa i złotnictwa, uważanym za najbogatszą kolekcję klejnotów w Europie. Galeria powstała jako skarbiec Wettinów i mieści się w salach drezdeńskiego zamku.
| Zadaszony dzieciniec drezdeńskiego zamku |
Ach, te szlachetne kamienie, złoto, koralowce, macica perłowa...
Podziwu godny kunszt i maestria dawnych mistrzów.
Zachwyt drugi - Zwinger i kolekcja porcelany.
Cóż to jest ten Zwinger? Zwinger nie jest ani zamkiem ani pałacem. To jedyny w swoim rodzaju kompleks wielu budowli, bogaty w rzeźbione pawilony, bramy, fontanny, tereny zielone… Wszystko w przepysznym stylu barokowym z dużą ilością zdobień i złoceń.
Zwinger-"Pawilon
Miejski" |
Zwinger- "Pawilon
Porcelanowy" |
Zwinger- po lewej
stronie widoczna Langgalerie z Bramą Koronną |
W jednym z pawilonów Zwingeru wystawiona jest jedna z najpiękniejszych kolekcji porcelany jaką kiedykolwiek widziałam. Wettinowie lubowali się w porcelanie, oczywiście ich własnej, miśnieńskiej. Nazywano ją „białym złotem”, gdyż zastępowała złoto jako królewski podarunek, osiągając ceny porównywalne do kruszcu.
Kolekcja z Zwingeru przetrwała bombardowanie, dzięki ukryciu jej na samym początku wojny. Obecnie znajduje się tam także cenny zbiór wyrobów porcelanowych z Chin, Japonii i Korei. Dla mnie są to cudowności, a przecież to tylko zwykła mieszanka minerałów i skał. Udoskonalona jednak ręką genialnych rzemieślników i odpowiednią technologią.
Zachwyt
trzeci i największy - Zwinger i ONA
W Zwingerze w jednym z
pawilonów, znajduje się Galeria Obrazów Starych Mistrzów, w której mieszczą się
bogate zbiory dzieł malarstwa europejskiego z okresu od XV do XVIII wieku. Obrazy
takich genialnych malarzy jak Tycjan, Rembrandt, Peter Paul Rubens, Albrecht
Dürer i wielu, wielu innych.
I tam czekała na mnie
ONA - Madonna Sykstyńska, dzieło Rafaela Santi. Obraz jest XVI- wiecznym arcydziełem
renesansu, mówiącym bardziej o człowieku niż boskiej rodzicielce. Zawsze
chciałam go zobaczyć na własne oczy, tak jak zobaczyłam Wenus z Milo, czy Nike
z Samotraki. I nie zawiodłam się! Obraz jest piękny i większy niż myślałam. Być może
porównywałam go w wyobraźni z Moną Lisą?
Usiadłam więc na kanapie i patrzyłam na obraz, który znam z podręczników
historii sztuki. I siedziałam i patrzyłam…
| Madonna Sykstyńska Rafaela Santi |
| Leda z łabędziem – obraz Rubensa |
Dziewczyna czytająca
list – obraz Jana Vermeera |
Śpiąca Wenus – obraz namalowany przez włoskiego
malarza renesansowego, Giorgione |
Kto mnie zna, ten wie: biżuteria (ach te pierścionki), porcelana i sztuka przez wielkie S, to jest coś, co mnie interesuje i pociąga. W Dreźnie znalazłam to wszystko i oczywiście jeszcze więcej… Nie każdy jest wielbicielem Rafaela i porcelany, ale każdy w Dreźnie znajdzie coś dla siebie: barokowe wnętrza opery Sempera i kościołów, stylowy dworzec, fabrykę tytoniu w formie meczetu...
Budynek, w którym pierwotnie mieściła się fabryka
tytoniu, a od 1997 jest wykorzystywany jako biurowiec. |
A może macie ochotę na wizytę w najpiękniejszej mleczarni na świecie?
Może chcecie skosztować musztardy w dowolnym smaku i
barwie, także w kolorze smerfowym... Drezno ofiarowuje rozliczne atrakcje.
Artykuł ten powstał
…zamiast. Dedykuję go tym, którzy wybierali się na klimatyczny drezdeński bożenarodzeniowy
jarmark. Niestety z powodu pandemii został on odwołany. Nic straconego, będzie jeszcze niejeden. A Drezno jest zdecydowanie warte zobaczenia o każdej porze roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz