Kolejna degustacja za nami. Po długiej, pandemicznej przerwie spotkaliśmy się w Sali Lustrzanej hotelu „Tatar” w Rawie Mazowieckiej. Prowadzącym jak zawsze był niezastąpiony Krzysztof. Co nam zaserwowano? Tym razem wina węgierskie z winnicy, której oryginalna nazwa brzmi „Kovács és Lánya Borászat - Sol Montis”. W wolnym tłumaczeniu to winnica Kowala i córki, czyli rodzinne przedsięwzięcie László Kovacsa i jego córki Zyty.
![]() |
Obejrzeliśmy prezentację dotyczącą tej
winnicy, jej położenia i historii. Winnica usytułowana jest w regionie Matra w
północnej części Węgier, w pobliżu bardziej znanego Polakom regionu Eger.
Zainteresowanych szczegółami odsyłam do strony tej winnicy https://solmontis.hu/en/
![]() |
Degustowaliśmy 10 win, wszystkie z tej rodzinnej winnicy, pięć białych i pięć czerwonych. Każde wino opatrzone było odpowiednim opisem: nazwa, szczep, rocznik, dominujące aromaty i smaki. Najbardziej przypadły mi do gustu białe wina: jedno zrobione z kilku muszkatów, drugie to mój ulubiony gewürztraminer. Tym razem dostaliśmy także jeszcze jedną „pomoc naukową” - spis przygotowanych dla nas przekąsek (sery, wędliny, oliwki…). Wędliny były tylko węgierskie, niektóre produkowane przez rodzinę Kovaców i dostarczone razem z winami przez właścicieli ( np. kiełbasa z daniela, salami z bawoła...). Wszystko wybornej jakości. Novum były sugestie organizatora, jak połączyć poszczególne wina z przekąską. Czasami otrzymywaliśmy rzeczywiście mariaż idealny.
Degustacja udana, zakupy zrobione. Dobrze schłodzone wina będą umilać nam gorące letnie wieczory.
Zainteresowanych tematem winnych spotkań i win w ogóle, zapraszam do przeczytania mojego poprzedniego artykułu
https://mojepoznawanieswiata.blogspot.com/2020/09/w-poszukiwaniu-dobrego-wina-degustacja.html




Ok, Węgry to przecież nie tylko Tokaj i Egri Bikaver.
OdpowiedzUsuńPodczas najbliższych zakupów w sklepie na „L”, poszukam na półce Badacsonyi Muscat Ottonel – dobrze o nim piszą :)